Jest jedną z najstarszych mieszkanek Lublina. Julianna Gziut obchodziła dziś 106 urodziny. Z bliskimi i gośćmi, w tym urzędnikami i dziennikarzami jubilatka dzieliła się wspomnieniami ze swojego życia i receptą na długowieczność. Od dzieciństwa w dobrej formie trzymał ją miód i zupa owocowa. Ważna była praca, kontakt z naturą i rodzina.

Julianna Gziut, z domu Pałka przyszła na świat 2 lutego 1912 roku. Dokładnie dziś kończy 106 lat ! Były życzenia, uwielbiane przez jubilatkę kwiaty, prezenty i gratulacje, m.in. od lubelskich urzędników.
br> Pani Julianna urodziła się we wsi Białowoda, w obecnej gminie Borzechów. Miała siedmioro rodzeństwa. Nie zawsze życie było takie słodkie. Przetrwała wojenne lata. W 1946 roku pani Julianna wyszła za mąż i zamieszkała w Lublinie. Pracowała, zajmowała się domem. Dochowała się syna i dwóch córek, ma ośmioro wnucząt, a wkrótce doczeka się czwartego prawnuka. Pani Julianna wciąż jest w dobrej kondycji. Pogody ducha i poczucia humoru może jej niejeden pozazdrościć.
br> Pasją jubilatki od zawsze był ogród. Ważną rolę w jej życiu zajmowała wiara. Niemal codziennie stosowała dietę, unikała mięsa i tłustych potraw, w jej jadłospisie królowała…zupa owocowa. Sędziwego wieku doczekała wśród najbliższych.
br> W województwie lubelskim żyje ok. 270 osób w wieku stu i więcej lat. W Polsce jest ich blisko 5 tysięcy. Zdecydowaną większość stanowią kobiety.